Sprawczość. Spójność. Sens.

Bliżej siebie, bliżej innych.

brown and black german shepherd lying on gray pet bed
05 maja 2026

BLOG KOBIETY STERANEJ 10: Czujnik przeciążenia

Czuje, jak bardzo chciałaby być psem. Dziś chętnie by się zamieniła ze swoim kochanym kundlem. Spogląda na niego, odwracając wzrok od komputera, i wzdycha z zazdrością. Śpi sobie, szczęśliwy sierściuch. Zalega w upojeniu, cicho posapuje, czasem któraś łapa mu drgnie, jakby śnił coś, jakby marzył. Najedzony, zadbany, wolny.
 
"Co ja bredzę?!" uświadamia sobie nagle. Czuje zawstydzenie; przecież to niewdzięczność, przecież tyle ma, a tu z psem chce się zamieniać?? "Co ze mną jest nie tak??" myśli, przełykając łzy.
 
Gdyby mogła przenieść się w przyszłość na kilka chwil wiedziałaby już, rozumiała, co się z nią dzieje, i że wszystko jest w porządku. Ta zazdrość o psie życie pojawia się zawsze jak czujnik informujący o przeciążeniu systemu: ciała, emocji, intelektu, ducha. Rozumiałaby, że to nic dziwnego - że po prostu potrzebuje resetu. Przerwy. Regeneracji. Snu, bezczynności, jedzenia, picia i ciszy. Tych prostych rzeczy, które jej pies ma codziennie, niezmiennie, a których ona nie daje sobie, bo uważa, że nie może. Że dopiero jak wszystko zrobi i o wszystkich zadba, zasłuży na przerwę. Tylko że tak się nie zdarza...
W przyszłości będzie wiedziała, że ma prawo odpocząć, kiedy potrzebuje, codziennie. Że bez tego nie pociągnie. I przyjmie tę prawdę bezdyskusyjnie, ponieważ tak jesteśmy wszyscy stworzeni, że regeneracja jest częścią naszego cyklu życia.
 
Ale dziś jeszcze tego nie przyjmuje, choć zaczyna coś podejrzewać. To zmęczenie trwa już tak długo... Plany odpoczynku kolejny raz nie wypalają...
 
I nie wypalą, dopóki o to nie zadba, dopóki tego nie sprawi osobiście. A żeby tak było, potrzebuje usłyszeć swoją potrzebę, zrozumieć skąd jej wewnętrzny pęd, zdecydować, że dłużej tak nie chce i przyjąć nowe w sobie. Taka zmiana nie jest realna w jeden dzień, ani tydzień, ani miesiąc. Nie ma na to magicznych afirmacji, podcastów ani książek. Zmiana dokona się w jej wnętrzu, stopniowo, w potrzebnym na nią czasie.
Tymczasem siedzi oto tutaj, nie mogąc się skupić na niczym, i wlepiając tęskny wzrok w śpiącego psa.
 
Lecz proces przemiany już się zaczął: właśnie kiełkuje w niej PRAGNIENIE.
I nawet, jeśli nie umie go wyraźnie dostrzec, nazwać - ono w niej będzie rosło, czy śpi czy czuwa, w dzień i w nocy.
Bo jest naturalne, dobre i prawdziwe.
I - alleluja! - coraz głośniejsze.

 

Wioletta Jadczak |  +48 692 220 922 | wiolettajadczakcoach@pm.me

Włącz Siebie

Sprawczość. Spójność. Sens. 

Bliżej siebie, bliżej innych.